Autor |
Wiadomość |
|
Tarken
The Hero's Return
Dołączył: 31 Paź 2007
Posty: 637
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Góra Tabor
|
Wysłany: Sob 17:19, 10 Lis 2007 Temat postu: |
|
|
Szalony Gronostay napisał: Tarken napisał: Frank Herbert - Diuna
Genialna książka, chyba moja ulubiona. Niezwykle wciągająca, czytanie trwa zazwyczaj tylko trzy intensywne dni. Regularnie odświeżam sobie z nią znajomość: to już piąty raz. Polecam, nawet tym, co od science=fiction trzymają się z daleka. | 6 TAKICH tomów w trzy dni Niby da się zrobić, ale i tak gratuluję. Ja rozumiem Władcę Pierścieni w jedną sobotę (kiedyś mi się zdarzyło ), ale Diuna jest jednak znacznie bardziej obszerna i wielowątkowa (co nie znaczy, że bardziej "wielodenna" ) Człowiek myślał, psiakrew, że szybko czyta... |
Może się nieprecyzyjnie wyraziłem, ale chodziło mi o pierwszy tom Nie wpadaj w kompleksy Gronostay'u
Pozostałe tomy Diuny też co prawda czytałem, ale to już nie to samo co pierwsza część.
|
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Szalony Gronostay
Fearless
Dołączył: 02 Lis 2006
Posty: 3033
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/3
|
Wysłany: Sob 17:28, 10 Lis 2007 Temat postu: |
|
|
Mein Kampf za trzy temu zostało wydane w Polsce oficjalnie, tyle że prawa doń ma rząd Bawarii, który natychmiast nakazał wycofanie tegoż z obiegu. Nieco się jednak sprzedało, a jedna z książek trafiła też do mego domu (ze względów poznawczych, rzecz jasna - socjalizmem brzydzę się, niezależnie od tego, czy jest czerwony, europejski, czy narodowy). Może to kwestia tłumaczenia, może uprzedzeń, ale potwierdziła w mym mniemaniu ona tylko, że pan A. H. był, charyzmatycznym co prawda i w pewien sposób nieco inteligentnym, ale psycholem i prymitywem. Co nie znaczy, że nigdy nie miał racji - problem w tym, że zaraz po wygłoszeniu jakiejś rozsądnej tezy przesłaniał ją kretynizmem. Zaznaczam, że czytałem to raz, całkiem standardowym tempem (szybko, to się nie da czytać Dostojewskiego, że pojadę najbardziej popularnym przykładem).
PS Herrgott, napisałem całkowicie poważnego posta
|
|
|
Powrót do góry |
|
|
Szalony Gronostay
Fearless
Dołączył: 02 Lis 2006
Posty: 3033
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/3
|
Wysłany: Sob 17:30, 10 Lis 2007 Temat postu: |
|
|
Tarken napisał: Pozostałe tomy Diuny też co prawda czytałem, ale to już nie to samo co pierwsza część. | Spotkałem się z opinią, że gdzieś w połowie 4. dopiero się zaczyna ;) Ale sam raczej skłaniam się ku Twojej :)
|
|
|
Powrót do góry |
|
|
leszek158
Eugene
Dołączył: 05 Sty 2006
Posty: 1117
Przeczytał: 1 temat
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Sob 19:12, 10 Lis 2007 Temat postu: |
|
|
Szalony Gronostay napisał: Mein Kampf za trzy temu zostało wydane w Polsce oficjalnie, tyle że prawa doń ma rząd Bawarii, który natychmiast nakazał wycofanie tegoż z obiegu. Nieco się jednak sprzedało, a jedna z książek trafiła też do mego domu (ze względów poznawczych, rzecz jasna - socjalizmem brzydzę się, niezależnie od tego, czy jest czerwony, europejski, czy narodowy). Może to kwestia tłumaczenia, może uprzedzeń, ale potwierdziła w mym mniemaniu ona tylko, że pan A. H. był, charyzmatycznym co prawda i w pewien sposób nieco inteligentnym, ale psycholem i prymitywem. Co nie znaczy, że nigdy nie miał racji - problem w tym, że zaraz po wygłoszeniu jakiejś rozsądnej tezy przesłaniał ją kretynizmem. Zaznaczam, że czytałem to raz, całkiem standardowym tempem (szybko, to się nie da czytać Dostojewskiego, że pojadę najbardziej popularnym przykładem).
PS Herrgott, napisałem całkowicie poważnego posta |
Wszystko się zgadza, ale to, co ja czytałem było wydane - coś ala lata 80.
|
|
|
Powrót do góry |
|
|
BeBe
Fearless
Dołączył: 24 Sty 2007
Posty: 2732
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Nie 2:34, 11 Lis 2007 Temat postu: |
|
|
Cytat: BeBe - \m/istrz i \m/ałgorzata \m/ |
\m/ichaił bułhako\w/
Ale kwas.
|
|
|
Powrót do góry |
|
|
Tarken
The Hero's Return
Dołączył: 31 Paź 2007
Posty: 637
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Góra Tabor
|
Wysłany: Nie 11:29, 11 Lis 2007 Temat postu: |
|
|
Kurt Vonnegut - Kocia Kołyska
Rozpoczynam odświeżanie znajomości z dziełami Vonneguta. Genialny autor, utwierdził mnie tylko w niechęci do amerykańskiego stylu życia. Niby krótkie książki, a zmuszają do refleksji jak mało które. A Kocia Kołyska to chyba moja ulubiona książka Vonneguta.
|
|
|
Powrót do góry |
|
|
BeBe
Fearless
Dołączył: 24 Sty 2007
Posty: 2732
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Nie 15:23, 11 Lis 2007 Temat postu: |
|
|
Tarken napisał: Kurt Vonnegut - Kocia Kołyska
Rozpoczynam odświeżanie znajomości z dziełami Vonneguta. Genialny autor, utwierdził mnie tylko w niechęci do amerykańskiego stylu życia. Niby krótkie książki, a zmuszają do refleksji jak mało które. A Kocia Kołyska to chyba moja ulubiona książka Vonneguta. |
Czytałem już dawno dawno ale z Vonnegutem się zaprzyjaźniłem. Teraz po Bukowskim czeka na mnie "Śniadanie Mistrzów"
|
|
|
Powrót do góry |
|
|
Tarken
The Hero's Return
Dołączył: 31 Paź 2007
Posty: 637
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Góra Tabor
|
|
Powrót do góry |
|
|
BeBe
Fearless
Dołączył: 24 Sty 2007
Posty: 2732
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Nie 21:35, 11 Lis 2007 Temat postu: |
|
|
Cytat: Przed czytaniem radzę się uzbroić w przelicznik cali na centymetry, chyba że dobrze orientujesz się w hamerykańskich jednostkach miary. Tylko nie wpadaj w kompleksy |
A u mnie z matematyką ciężko....
Najlepsze Vonneguty to wg. mnie:
-Niech pana Bóg błogosławi, panie Rosewater !
-Slapstick ! Albo koniec samotności [przeczytałem w jeden dzień. Niesamowita powieść]
-Kocia Kołyska
No i zobaczymy jak to będzie z tym "Śniadaniem Mistrzów".
|
|
|
Powrót do góry |
|
|
Bartek_Gilmour
Seamus
Dołączył: 13 Lut 2007
Posty: 121
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 3/3 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Pon 17:55, 19 Lis 2007 Temat postu: |
|
|
Paulo Coelho - Zahir
Michaił Bułhakow - Mistrz i Małgorzata
George Orwell - Rok 1984
Sobór Watykański II - Sacrosanctum Consilium oraz Ad Gentes
Jack Keruac - W Drodze (Dzięki, BeBe, za polecenie! )
Teraz znów trakcie Mistza i Małgorzaty BeBe, przeczytałeś
|
|
|
Powrót do góry |
|
|
Tarken
The Hero's Return
Dołączył: 31 Paź 2007
Posty: 637
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Góra Tabor
|
Wysłany: Pon 19:47, 19 Lis 2007 Temat postu: |
|
|
A ja się pochwalę nowiuśkim nabytkiem z lubelskiego Falkona:
Jacek Komuda - Diabeł Łańcucki
Interesuję się historią (i to bardzo), a klimaty XVII-wiecznej Rzeczypospolitej to najcudniejsza rzecz jaka może być. Do tego Komuda pisze bardzo fajnie i lekko, cały czas coś się dzieje, nikt nie ma prawa się nudzić.
No i ten autograf autora na pierwszej stronie - w połowie wyczerpał mu się długopis
|
|
|
Powrót do góry |
|
|
BeBe
Fearless
Dołączył: 24 Sty 2007
Posty: 2732
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Pon 19:59, 19 Lis 2007 Temat postu: |
|
|
Rozumiem, że kolega Bartek_Gilmour to towarzysz zbanowany na FQ ? ;]
Skończyłem Mistrza i Małgorzatę. Niesamowita powieść. Szkoda, że nie przerabiam tego jako lektury, bo chyba byłyby to najciekawsze lekcje polskiego od czasów Pana Tadeusza Mickiewicza.
Teraz czytam 'Zakochanego Ducha' Jonathana Carrolla.
|
|
|
Powrót do góry |
|
|
Emade
Grand Vizier
Dołączył: 03 Wrz 2005
Posty: 755
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: ten wniosek?
|
Wysłany: Pon 20:41, 19 Lis 2007 Temat postu: |
|
|
Jako, że lekturki, lekturki, machnąłem "Kordiana" Słowackiego (a jak? ;P) i dochodzę do wniosku, że nie pisano tego na trzeźwo wspomagając się, nie wiem, jakimiś ówcześnie dostępnymi psychotropami czy innymi środkami wywołującymi odmienne stany świadomości; ale i tak świetne.
A tak nielekturowo, to czytam książkę Fydrycha "Hokus pokus czyli Pomarańczowa Alternatywa"; a czytam ciągle, bo czcionka jest minimalna i można doznać oczojebu od czytania . Ale i tak świetne.
A "Mistrza i Małgorzatę" omawialiśmy teraz jakoś na początku roku, druga klasa elo, czytawszy wcześniej, faaantastyczna rzecz. Grzeje po czaszce. Tak sobie myślnę, że warto by rzucić jakiś frazes, że daje do myślenia, ale, kurwa, najlepszy jest i tak Behemot. Ajaaak?!
|
|
|
Powrót do góry |
|
|
Bartek_Gilmour
Seamus
Dołączył: 13 Lut 2007
Posty: 121
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 3/3 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Czw 14:35, 22 Lis 2007 Temat postu: |
|
|
Wczoraj wieczorkiem w zaledwie w dwie godziny przeczytałem Na brzegu rzeki Piedry usiadłam i płakałam mr Coelho
Autor w swojej książce opowiada o spotkaniu dwojga ludzi po latach rozłąki. Nie widzieli się wiele lat. Dużo zostało przemilczanych spraw między nimi. On wstąpił do seminarium Karmelitów Bosych i z cyklem rewolucyjnych wykładów objeżdża świat. Ona prowadzi uporządkowane życie. Pewnego dnia dostaje od niego zaproszenie na jeden z odczytów. Powieść moim skromnym zdaniem po Alchemiku i Piątej Górze jest jedną z najlepszych książek Coelho. Mówi o wierze. Wierze w Boga i jego poszukiwaniu. O wierze w samego siebie i we własne siły. Wierze w drugiego człowieka i siłę jego uczuć. O strachu przed porażką i odtrącaniem. Nawołuje do odwagi w marzeniach, do nie poprzestawania na tym, co już się ma. Do sięgania w swoich planach daleko.
Powieść wywarła na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Pomijam tylko kwestię Matki Boskiej rozumianej tutaj jako Bogini, Kobiecego Oblicza Boga - troszkę mnie zbulwersowała ta "herezja", szczerze mówiąc, ale .... cóż, najważniejsze było w niej dobre przesłanie
|
|
|
Powrót do góry |
|
|
entropia
Lunatic
Dołączył: 14 Gru 2007
Posty: 51
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: z łona matki
|
Wysłany: Nie 13:23, 16 Gru 2007 Temat postu: |
|
|
„Ferdydurke” Gombrowicz, a z pozaszkolnych „Ptasiek” Whartona. Ksiązka o samotności, ucieczce od świata, przez naśladowanie ptaków. Główny bohater jest niezrozumiały przez innych, ma tylko jednego przyjaciela – Alfonsa, ma też wielką pasję – ptaki. Hoduje gołębie, troszczy się o nie, jest nimi zafascynowany, później są kanarki, czuje z ptakami jedność, jest bardzo wrażliwy, w swoich snach jest ptakiem, zakłada ptasią rodzinkę. Marzy z całych sił o tym żeby latać. Nastaje wojna. Trafia do szpitala psychiatrycznego, myśląc że jest ptakiem, tak też się zachowuje…
Może trochę kiczowaty opis, ale cytaty trochę przybliżą:
„Muszę nauczyć się żyć z lękiem. Lęk jest wbudowany w człowieka i nie ma sensu z nim walczyć. Bez lęku bylibyśmy zwierzętami sukcesu. Lęku nie należy się wstydzić. Jest równie naturalny i konieczny jak zabawa albo ból. Muszę nauczyć się z tym żyć”
„(…) łatwo odgadnąć, czemu ludzie nie fruwają, nie dość mocno chcą”
„To tylko bieg przez płotki, przepychanka, życie na pół gwizdka. My potrafimy lepiej”
Polecam
|
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
|
|